czwartek, 23 czerwca 2011

99. Szampon Joanna z apteczki babuni - Recenzja

 

Witajcie w pierwszy dzień wakacji, oby były
one ciepłe i miło spędzone ;-)
Wczoraj nie pisałam, gdyż wróciłam do domu o 22 cała mokra
gdyż biegłam w burze z koleżanką by wrócić do domu, było
strasznie ciemno, błyskało brr.

Od wczoraj zmagam się z próbkami
i od jutra zaczynam pisać o nich na blogu jednak
jeszcze dzisiaj recenzja:

Szamponu Joanny  


O szamponie :
Joanna stworzyła produkty wzmacniające oparte o składniki naturalne: skrzyp i rozmaryn, aby optymalnie pielęgnować włosy cienkie, delikatne, ze skłonnością do wypadania. Zmniejszają one przetłuszczanie się włosów, mają działanie wzmacniające i antybakteryjne oraz zapobiegają ich wypadaniu. Dodatkowo korzystnie wpływają na proces wzrostu włosów. W rezultacie włosy stają się mocniejsze i zdrowsze, a skóra głowy zyskuje tak ważne prawidłowe ukrwienie.

Moja opinia:
Potrzebowałam małego taniego szamponu i uległam Joannie
jednak nie jestem wielce z niego zadowolona.

Zalety:
  • cena
  • konsytencja
  • fajne ciekawe opakowanie
  • zapach 

 Wady:
  • słabo się pieni trzeba do tego na prawdę dużo szamponu i dużo wody 
  • mam wrażenie, że wysusza włosy

    Informacje ogólne:
     Cena: 5.69
     Kupiłam? - w Carrefourze
    Ilość zuzytych opakowań? - 1 zaczęte
      Pojemność - 300ml
      Kupiłabym? - Nie
      Opakowanie - plastikowa buteleczka ciekawe opakowanie
    Zapach 9/10
      Ocena : 6/10

    ***

    Rozdanie u
    Nikolla15
    Nagroda :
      kolczyki ,,BUŹKI'' 6par. mix kolorów
    kolczyki ,,RÓŻYCZKI'' 6par. mix kolorów
    lakier safari kolor jasny fioletowy (pastelowy)
    lakier safari kolor jasny żółty (pastelowy)


    ***
     
    Pozdrawiam


    32 komentarze:

    1. Cóż może i szampon jest reklamowany jako naturalny, ale jak dla mnie ma za dużo chemikaliów na taką reklamę.

      Mam balsam z tej serii też nie jest zachwycający.

      OdpowiedzUsuń
    2. Nie miałam go :) świetny masz teraz wystrój bloga ;*

      OdpowiedzUsuń
    3. Zależy od rodzaju włosów. Wiadomo, każdy organizm odbiera to inaczej, mój akurat przyjmował te szampony bardzo dobrze ; ** Ta burza, biedne WY, wystraszyłaś mnie wtedy. Żeby to był ostatni taki numer! Bo przyjadę na rowerze i spuszczę Ci lanie xD Kocham Cię Ja ; **** <333

      OdpowiedzUsuń
    4. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie zorganizowanym na moim blogu ;*

      http://nikolla15.blogspot.com/2011/06/29-konkurs.html

      OdpowiedzUsuń
    5. miałam ten szampon i też go chyba ponownie nie kupię, szału nie robi

      OdpowiedzUsuń
    6. Ja mam wersję z chmielem. Mi bardzo odpowiada ten szampon, a to, że nie ma w nim silikonów jest ogromnym plusem. Pienienie się też jest kwestią przyzwyczajenia i sposobu mycia włosów. Dla mnie np: jest bardzo wydajny i ładnie się pieni. :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Swego czasu też go używałam i miałam podobne odczucia jak Ty. Słabo się pienił i wysuszał włosy. Ale z kolei moja bratowa była z niego bardzo zadowolona i używa go do dziś. :)
      www.sonnaille.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    8. Miałam odżywkę na rozdwajanie się włosów czy coś takiego z tej samej serii i nie ma esktra efektów, ale czego się spodziewać za 5zł ;p

      OdpowiedzUsuń
    9. A ja dziś go w Rossmannie widziałam i się nad nim zastanawiałam, ale jednak nie wzięłam. Kupiłam Ziaję, już drugi raz, bo jestem baardzo zadowolona! :)

      OdpowiedzUsuń
    10. Rzeczywiście, żaden z tych 'babcinych' szamponów ani dobrze się nie pieni, ani niczym specjalnym nie zachwyca.

      OdpowiedzUsuń
    11. Ja ostatnio zaryzykowałam z Timotei świerzość i czystość. Nigdy nie ufałam tej marce, a tu taka niespodzianka. Dla mnie jest świetny :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Bardzo dziękuję! ;*
      Ja nie wierzę w te babcine cuda dostępne w zwykłej drogerii.. A Ziaja mi bardzo odpowiada :D. Wcześniej moim guru był Shamtu, ale teraz go chyba już nie robią, w każdym razie nie ma go nigdzie, a szkoda.. :(.

      OdpowiedzUsuń
    13. A masz jakąś shaumę, którą polecasz? Jest ich tyle, że łatwo się zgubić...

      OdpowiedzUsuń
    14. Zgadzam się z tobą! Fryzjerzy przeginają, a przecież im się mówi - 1cm i to oczywiste ze jak włosy są mokre to z 1 cm robi się 3... Ja sobie sama cieniowałam włosy pół roku temu i żałuję jak cholera, już mi ładnie odrosły, ale ile się namęczyłam przez pierwsze 3 miesiące, taki mi się chełm zrobił. ;p Mam z tym złe wspomnienia i na własną rękę podcinam tylko końcówki już i dąże do wyrównania włosów. :) Ale kto wie? Może ty masz talent fryzjerski i ci wyjdzie idealnie :)

      OdpowiedzUsuń
    15. + świetny wygląd! Ja też muszę zmienić, o tak czarno szaro ponuro.. a tu lato w pełni! :)

      OdpowiedzUsuń
    16. A to masz farta. :) Pianki są dobre na podkreślenie skrętu. Moje włosy są trudne do sprecyzowania - mam takie jakby fale, ale też loczki, i to ładnie wygląda jak mam właśnie na całej długości wyrównane, a mi się zachciało ścinać ;p

      OdpowiedzUsuń
    17. Kokosowej jeszcze w żadnym sklepie nie widziałam ;) Muszę poszukać.
      Czerwoną miałam, ale nie polubiłyśmy się - prostowała moje kręcone włosy.

      OdpowiedzUsuń
    18. A masz już coś upatrzone z tego Garniera? Ja używałam hmm.. Garnier Fructis, taki jasnozielony, ale już nie pamiętam jak to po nim było. Włoski chyba były ładne, ale mnie swędziała skóra :(. Ale nie pamiętam w 100%.
      Shaumy nie używałam.. dobra jest?
      Ja właśnie.. coś mi się przestawiło w główce i zaczynam bardziej patrzeć i pielęgnować włosy, JA, wow.. Ogólnie powinnam je podciąć, bo końcówki są zniszczone i sianowate, a są już za łopatki, także dość długie. Nie chcę ich skracać, bo jak pójdę do fryzjerki i poproszę o obcięcie końcówek to mi 8cm obetnie albo więcej, zawsze tak jest -_-. Ale mam np. jedną taką koleżankę, która jak jej się efekt nie podobał to mówiła, że jej się nie podoba i nie płaciła, więc to też jest wyjście, ale ja aż taka obrotna to chyba nie jestem, haha! W każdym razie.. Pójdę w najbliższym czasie i powiem, żeby mi SAME KOŃCÓWKI podcięła i.. no właśnie. Myślałam też, czy by sobie całych włosów nie wycieniować. Jak myślisz, dobry pomysł? Bo teraz będzie ciepło i z cieniowanymi jakoś lżej..

      OdpowiedzUsuń
    19. A czy ta kokosowa shauma rzeczywiście pachnie kokosem? :)

      OdpowiedzUsuń
    20. Wypróbuję może, ale narazie muszę użyć końcówkę Ziaji, potem szampon Nivea Diamond Gloss czeka (zobaczymy jak będzie), później znów Ziaja :).
      O, masz kręcone włosy! Ja mam proste i nawet ich nie kręcę już na żadne okazje.. Na sylwestra (nie tego co był, tylko rok wcześniej) zakręciłam pięknie, miałam piankę na włosach, spryskałam dobrym lakierem.. I co? Po 5 minutowym spacerze i przyjściu do koleżanki moje włosy były prościutkie! Urgh..
      No wiesz, to 7 miesięcy to i tak dobry wynik.. Ja ostatnio u fryzjera byłam pod koniec stycznia 2010, czyli prawie półtora roku temu! Dlatego, że tak jak Ty chciałam zapuszczać. Ale muszę iść na wakacjach i też sobie wycieniuję :). Ale jak mi któraś krowa obetnie więcej niż trzeba to nie ręczę za siebie!
      Ty masz jeszcze inaczej, bo malujesz.. a jaki masz naturalny kolor? Ja nigdy nie farbowałam (nawet szamponetką), bo lubię swój odcień włosów, poza tym- szkoda mi ich! :)

      OdpowiedzUsuń
    21. zgadzam się :)
      zapraszam do mnie, do wygrania DWIE DOWOLNIE WYBRANE RZECZY Z MUSKATO

      OdpowiedzUsuń
    22. Z tego co wiem, to krecone włoski całą swoją siłe przeznaczają na skręt, dlatego tak łatwo się niszczą. :(
      A farbowanie to podwaja. Ja nigdy nie farbowałam, mama mi zakazuje i w sumie jej za to dziękuję. Haha rym. ;p
      Nie wiem, może zamiast na podcinanie idź na jakiś zabieg nawilżający? Sauna na włosy? Nie wiem, moja mama tak robi. :)

      OdpowiedzUsuń
    23. No i dobrzee, to ja też może pójdę w przyszłym tyg. do fryzjera i gites :D. Obyśmy były zadowolone!

      OdpowiedzUsuń
    24. Łoo, ale dziwnie! :o A powiedziała Ci jak masz dbać, żeby było dobrze?

      OdpowiedzUsuń
    25. To ja tak właśnie miałam! Że od nasady do szyji miałam prosty chełm potem kręcone i z tyłu wychodziły mi długie fale. Nie podobało mi się to..
      Dziękuję, że się podoba makijaż. :)

      OdpowiedzUsuń
    26. No moja koleżanka musi swoje loczki ostro jechać. Wtedy się jako tako układają u niej. Nie wiem, może poprostu wejdz do fryzjera i mu zagroź, że jak za mocno zetnie to go w necie zjedziesz i nie zaplacisz. ;)

      OdpowiedzUsuń
    27. No to luzik. :) Jak już pocieniujesz to wstawiaj foty na bloga! ;D

      OdpowiedzUsuń
    28. Może i fajny ten szampon:)



      http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    29. chciałam go kupić, ale skoro wysusza włosy, o nie będę próbować. pomocne te recenzje. :D

      OdpowiedzUsuń
    30. większość szamponów "naturalnych" może nie wysusza włosy, co pozbawia je tej gładkości zapewnianej przez sylikony :) mnie to na początku również bardzo zniechęcało, ale po dłuższym używaniu z odżywką było już lepiej, trzeba się zwyczajnie przyzwyczaić :)

      OdpowiedzUsuń